Kuba w Bośni cd
Sep 21st, 2007 by Gregory
Zrobiło sie rozlaźle i długo. Postaram sie bardziej treściwie i obrazowo.
Następnego dnia obudziłem sie nad rzeką. Nie chciało mi sie nic, a spałem jakieś 12 godzin.
Mamy ciąg dalszy w sumie poprzednie części były ciekawsze, zaczyna sie robić “normalnie”





