Lekceważenie uczestnika – do kwadratu
Dec 6th, 2007 by Gregory
Pisałem już o decyzji orgów dotyczących zmian regulaminowych na 2008. Potem rozgorzała dyskusja na forum supermaratonu pomiędzy grupą orgów a uczestnikami. Dotyczyła różnicy poglądów pomiędzy decyzją orgów a punktem widzenia uczestnika. Lekceważenie uczestników i traktowanie ich głosu w dyskusji i ich punktu widzenia nie sprzyja dobrej atmosferze. Ważne, że Ci którzy byli przeciw decyzji orgów i jeszcze ośmielili się wypowiedzieć byli mocno krytykowani.
Permanentne zadufanie i nadęcie niektórych orgów jest okropne, zaślepia ich, nie pozwala się zdystansować do swoich decyzji i analizy sytuacji, a zwłaszcza przewidzenia konsekwencji takich a nie innych decyzji. Dla kogo te imprezy?
Ba. Nie dopuszczenie do głosu uczestników i zakrzyczenie ich przez obrażanie jest chyba początkiem końca tego fajnego cyklu i tej atmosfery która tam panowała. Ktoś robi sobie prywatny folwark kosztem zdrowia, czasu i pieniędzy innych. Ostateczny gwóźdz do trumny dobiła analiza głosowania “czy jesteś za dyskusja”: 12 za, 8 przeciw 13 bez głosu wniosek ? zostajemy jak było czyli 12 z 12 do generalki. ( 30% za PO, 15 % za PIS, 55% się wstrzymało więc PIS zostaje przy władzy, ważne poprzednie wybory, obecne nie ważne).
Tylko, że nie było określone jakie są warunki frekwencji kiedy to jest ważne a kiedy nie. Wydaje się że orgowie maja w du…szy uczestników i cały cykl (bo przecież liczenie wszystkich nie wyróżnia żadnej imprezy, a kilka z wszystkich wyróżnia nie które). Tylko, że sa głusi na argumenty wielu osób, że efekt będzie odwrotny, że to zmniejszy frekwencje ( kto jest w stanie pojechać 12 imprez w roku? Ktoś kto ma czas, pieniądze, ugodową rodzinę, jest szybki, i nie wypadną mu jakieś nie przewidziane okoliczności po drodze), że to zabija zabawę i radość z jeżdżenia. Przykre.
Pozostaje tylko wystartować gdzie indziej i pojechać na wyprawę.







