Mio Fuji Bike Maraton 2007 Świeradów – relacja
Sep 29th, 2007 by Gregory
Trochę już czasu minęło i pora na zaległe relacje
4 sierpnia byłem w Świeradowie na Mio Fujifilm Bike Maraton 2007. Namówiony wystartowałem na krótkim mini dystansie 27 km. Jak krótko to i trzeba mocno pojechać od początku do końca.
Nie miałem miejsca w sektorze, więc ustawiłem się godzinę przed startem, byłem jakiś 150 już (sic!). Przed samym startem organizator uznał, żeby wszystkich przesunąć do tyłu,
Ciekawe jak sobie to wyobrażali, że ponad 1000 osób stojących jeden na drugim cofnie się ot tak ?
Wreszcie start i mozolne przepychanie się do przodu. Trasa dobrze znana z porzednich lat nie mogła zaskoczyć. Po powrocie do Świeradowa mija mnie na takim stromym podjeździe Karolina Kozela. Bylismy razem dwa lata temu na Majorce, od tego czasu ona nieźle wymiata i nawet jest obecnie w kadrze polski. Podjazd techniczny i nie radzę sobie za dobrze na nim.
A potem podjazd asfaltem na Stóg Izerski, jechaliśmy tu ponad miesiąc temu czasówkę na Pętli Karkonosko Izerskiej ale na kolarzówkach. o czym już pisałem.
Jadę najmocniej jak mogę, nie oszczędzam się, wyprzedzam wszystkich. Za mna ktoś jedzie:
- czy jedziesz na mega? – pyta
- nie na mini – odpowiadam
jeszcze ze dwa obroty korbą i tyle go widziałem, został, tempo na dystans mega było za mocne jednak.
koniec podjazdu i gnam na dół. Maksymalnie 74 km/h. Nowy rower, tarczówki. Pierwszy raz na nim. Szaleję. Wpadam na metę jestem 26 Open i 2 w M3. Pudło.!!!
Wnioski: Chyba jednak trzeba było cały sezon na mini przejechać, oszczędza kolana i daje szansę na więcej, ratuje gdy nie ma czasu na długi trening.









