Po Fraszce
Feb 22nd, 2009 by Gregory

I wreszcie się zabrałem za relację , a tu już tydzień minął
Pogoda była jakiej jeszcze dawno nie byo na imprezie rowerowej , świeży śnieg 10-30 cm więc i momentami zawiało w zaspę a temperatura lekko poniżej zera.

Ruszamy z Markiem i Piotrem w kolejności od PK z numerem 8 do PK numer 1. Na początku mały problem orientalistyczny przy PK 8 nie wzięliśmy początkowo bunkra za bunkier i tracimy trochę minut. Ale potem się rozkręcamy w trakcie i jest mniej błędów. PK 7 – Szczyt Kozińca jest trudny do sfortsowania ze względu na duże ilości sniegu. PK6 – Przełom strumyczka sprawia trochę problemów błotem przykrytym śniegiem i koleinami. PK5 – Ruina kościoła jedziemy teoretycznie aflatem, a w praktyce mnóstwo śniegu , jakiś samochód usiłuje podjechać. Bezskutecznie. Wchodzimy na teren ruin,opieram rowero drzewo i zaczynamy szukania PK w ruinach, bezskutecznie. Zrezygnowany zauważam PK dopiero w drodze powrotnej do roweru, PK był po drugiej stronie drzewa o które go oparłem.

PK 4 – Ruina drzewa tutaj rozstaję się z kompanami, jest zimno i chcę szybciej wrócić. Przepraszam. Droga jest śliska i chyba gorzej się zjeżdża niż podjeżdża. PK3 – Wiatrak holender jest widoczny z daleka, punkt jest w środku. Zjazd nie jest łatwy bo ślisko. PK2 jest na bramie zamku. A droga do PK1 jest trudna wszędzie wystają zlodowaciałe ostre krawędzie, a lód jest śliski. Siły opadają. I jeszcze tylko PK1 Kapliczka i do mety.
Czas 3: 29, miejsce 6.
Na koniec galeria i zaproszenie na
Nocna Eskapada – Twardogóra, 15 marca 2009 Będzie to impreza z pogranicza orientacji sportowej, rajdów przygodowych i imprez na orientację.
Mamy nadzieję, że impreza ta odbywać się będzie cyklicznie i na stałe zagości w waszych kalendarzach. Dla orientalistów to będzie świetny trening przed zbliżającym się sezonem, a dla wszystkich będzie to wspaniała zabawa, taki jest nasz cel.






