prości, prościejsi, prostaki
Feb 3rd, 2007 by cezar100lica
no wywołałeś mnie do odpowiedzi bo ostatnio jeżdżę z rondem przez kilka tygodni
rzeczywiście wprowadzili chłopcy element rywalizacji, choć starszym się to nie podoba.
Utrzymano że sobota, to treningi, a niedziela to wyścigi pucharowe.
Z ronda w niedzielę ruszają więc 2 grupy, jedna się ściga inna jeździ.
To ściganctwo rzeczywiście niczego nie wnosi, bo ludzie zamiast się cieszyć sobą i jazdą na biku kombinują, chowają się i taktyka zabija atmosferę przyjacielskiego treningu.
Jak na wielu spotkaniach i imprach rowerowych rywalizacja i zawiść miesza w szeregach.
Dlatego są tacy nawet dość znani kolarze, którzy nie chcą przyjeżdżać na rondo
ale się kręci……….






to w takim razie mam dwa wnioski:
1. powinno być więcej wyścigów na szosie (halo jest tam kto?)
2. już się ludziom mocno “uprościło” i to polskie piekiełko jest wszechobecne.
Dla mnie trening to trening. Od kiedy biegam/jeżdzę z pulsometrem mam opory żeby wyjść poza zakresy, w których zaplanowałem sobie trening.
Tak jak Gregory pisał, na treningu budujemy wydolność, a ścigamy się na zawodach. Oczywiście można i się ścigać na treningch, tylko czemu to ma służyć?
[...] chyba powinni pomyśleć “za” uczestników i być głosem rozsądku. Aby wszyscy “prości i prostaki” jeszcze długo i w dobry zdrowiu mogli walczyć w generalce tych imprez. Bo tak będziemy [...]