Rumunia na rowerze 2003 cz.3
Nov 24th, 2007 by Gregory
Bukowina…
…zaczyna się w tym miejscu. Na przełęczy Prislop. To na tej
przełęczy rozegrała się wielka bitwa z wojskami Tureckimi, które
ciągnęły na Europę. A z innych ciekawostek około 5 km na północ
było miejsce gdzie stykały się granice, Polski, Rosji i Rumunii w
okresie międzywojennym. Ponieważ jest zimno i znowu zaczyna lać
zjeżdżamy szybko w dolinę i znajdujemy miejsce na biwak.
Ranek wita nas chłodem, nocleg nad
strumieniem w górskiej dolinie ma jednak swój urok.
Zjazd w dolinę odbywa się przyjemną drogą. Po raz kolejny trzeci już
raz łamię bagażnik w tym samym miejscu, ale tym razem po drugiej
stronie. Naprawiamy to sprawdzoną metodą na gwoździe. Cokolwiek złego
można powiedzieć o bagażniku jedno mu trzeba przyznać: zepsuł się
równo z obu stron w tym samym czasie, czyli jakość materiałów
była dobrana prawidłowo niestety na dość krótki czas,
przejechałem na nim jakieś 5 tys km.
Vatra Dornej…
…wita nas ciepłymi promieniami
Słońca. Z wyglądu przypomina trochę naszą Krynicę. Podobne wille z
końca XIX wieku i budynek kasyna, które o dziwo było czynne za
czasów Ceausescu, a potem popadło w ruinę.
Szukamy noclegu w
górskiej chatce w dolinie rzeki gdzie na następny dzień
planujemy wypad w góry zobaczyć masywy Rurau i Giumlau
górujące nad dolina rzeki……
cdn









