Szare mydło na wyprawie
Dec 29th, 2006 by Gregory
Na ostatniej wyprawie testowaliśmy zastosowanie szarego mydła jako rewelacyjnego środka do prania.
Należy pamiętać, że takiego środka używały nasze babcie i … dawało radę. Zastosowanie takiego środka na wyprawie ma sporo zalet i z tego powodu polecam używanie szarego mydła na trasie.
O to list cech szarego mydła:
- łatwe do kupienia prawie wszędzie
- zajmuje mało miejsca w bagażu
- jest bardzo wydajne
- nie potrzeba dużo wody aby prać – a jak z wodą bywa na wyprawie każdy wie – wcieramy w odzież i … gotowe
- bardzo łatwo się pieni
- nie zawiera środków zapachowych – nie uczula – jeśli nie uda nam się dobrze wypłukać
- można również używać do mycia siebie!!!
Na temat Szarego mydła znajdziesz również informacje w wikipedii oraz na stronach kosmetycznych:
Często można usłyszeć, że szarym mydłem powinno się myć włosy. Byłam ciekawa, co takiego się stanie po umyciu tym specyfikiem, więc zaryzykowałam i umyłam głowę. Rewelacja! Moje włosy bardzo się wzmocniły, już się tak nie łamią, jak przedtem. Używałam wielu szamponów, odżywek, ale żadne z nich nie dało takiego efektu! Co prawda, troszkę trudno je było rozczesać, ale warto się tak poświęcać, bo to mydło jest tego warte! Ba! Właściwie, to my jesteśmy tego warte, a wiadomo, że aby być piękną trzeba cierpieć…
Szarym mydłem można myć również całe ciało. Po kąpieli skóra jest gładka i miękka. Warto dodać, że produkt nie wywołuje uczuleń.
Biorąc pod uwagę te wszystkie cechy szare mydło wydaje się idealnym środkiem czyszczącym w czasie wyprawy, niekoniecznie rowerowej.





