Szybciej już nie mogłem. Maraton MTB 64-Sto Leszno
Sep 29th, 2007 by Gregory
W ostatnia sobotę 23 września pojechałem do Leszna na 64-sto MTB maraton.
Trasy nie znałem, to moje pierwsze jeżdżenie w okolicach Leszna. Okazuje sie wszędzie są dość ciekawe okolice na przeprowadzenie zawodów.
Wszystko zaczęło się punktualnie i w bardzo szybkim tempie. Tak w okolicach 40 km/h i więcej. Nie obyło się bez wypadku, organizatorzy ostrzegali o “grzybiarzach” i samochodach w lesie. Właśnie zderzenie z takim “grzybiarzem” wyeliminowało jednego z uczestników. Nie wiem jak to się skończyło.
W ostatnich dniach ( miesiącu) mało jeździłem, więc początkowa grupa szybko mi odjechała. Walczyłem sam na trasie. Kilka razy minęli mnie jacyś uczestnicy. Gdzieś w połowie trasy osłabłem, tempo było zabojcze chyba jednak średnie tętnio w okolicach 197.

foto: Arek Wojciechowski
zdjęcie ze strony elka.fm
Kilka technicznych łatwych w sumie podjazdów i zjazdów, ale nie obyło się bez OTB
Jadę sam przede mną znikają ci co mnie minęli przed chwilą.
I wreszcie ostatni odcinek. Długa prosta, w oddali widać kilku jadących. Postanawiam podjąć próbę dogonienia ich. Dociskam ile sił w nogach i mijam pierwszego. Ma skurcze, nie odpoczywam więc i gonie następnego. Dochodzę drugiego, ale nie udaje mi się już go urwać, siada mi na koło. Przegrywam finisz. Na własną prośbę.
Ostatecznie 5 miejsce w M3 i 20 open, z czasem 1 godzina 37 minut. Średnie tętno z imprezy 192, to moje najwyższe w życiu średnie tętno. Szybciej już nie mogłem.





