Posted in wyprawy rowerowe on Oct 19th, 2007
Widzę że Kuba zakończył relacje z Bośni oto fragment: Pewne doświadczenie w jeżdżeniu pociągami już miałem, tak więc stanie z mapą i pokazywanie upragnionej trasy pani kasjerce było przećwiczone. Myślałem, że jakoś pójdzie. ale nie. kasjerki miały chyba zły dzien bo wszystkie na mnie krzyczały(nie chciały mi podać godzin odjazdów bo to wymaga ruszenia ręką). [...]
Read Full Post »
Posted in wyprawy rowerowe on Sep 21st, 2007
Zrobiło sie rozlaźle i długo. Postaram sie bardziej treściwie i obrazowo. Następnego dnia obudziłem sie nad rzeką. Nie chciało mi sie nic, a spałem jakieś 12 godzin. Mamy ciąg dalszy w sumie poprzednie części były ciekawsze, zaczyna sie robić “normalnie”
Read Full Post »
Posted in wyprawy rowerowe on Sep 10th, 2007
I jest ciąg dalszy zmagań Kuby z życiem i z rowerem. Wydaje się że to już inna osoba pisze teraz. poszliśmy na piwo a potem do najlepszej restauracji w mieście i postawił mi obiad za 30 euro (gdy cała moja kasa wynosiła 35euro:) Cytat:„Sanica-Bośnia-Jestem tu i co? Nic kurwa. Rainbow przeniesione o 120km na południe. [...]
Read Full Post »