Wietnam Rowerem – Ho Chi Minh City
Jan 2nd, 2007 by Gregory
22.03.2003
Ho Chi Minh City. Przylot.
Pierwsze wrażenie: tłumy na ulicy. Dużo skuterów, rowerów, samochodów, nieprzerwany potok pojazdów. Nikt nie zwraca uwagi na światła, skrzyżowania czy jakiekolwiek zasady ruchu drogowego. Jazda przez środek ronda pod prąd i na czerwonym świetle to norma. Aż dziw, że nie ma wypadków, może dlatego, ze jeżdżą wolno. Skutery 25 km/h auta 40 km/h. Gorąco, ale nie aż tak jak się spodziewałem. (w maju w Indiach jest jednak znacznie cieplej)
Kupujemy po drodze orzecha kokosowego do picia, płacimy 20 000 dongów (zamiast 2000d widać, że nie mamy jeszcze doświadczenia w zakupach w Wietnamie;-) )
Mimo kłopotów z ruchem drogowym dojechaliśmy jakoś do hotelu. zabookowaliśmy się i jest ok płacimy 3 usd za osobę. Idziemy zaraz spać jest 19.49 teraz jak to pisze. W Polsce 6 godzin wcześniej.
Jazda 13 km.







[...] W Hanoi gubię się bo drogą przez most nie można jechać rowerem i trzeba objechać innym. W porównaniu z HCMC jest tu straszny ruch pojazdów mechanicznych, agresywni kierowcy i mniej rowerów. HCMC podobało mi się bardziej. Hanoi to wielkomiejska stolica. Ceny podobne do warszawskich czasem nawet wyższe. No cóż jutro już wylot więc nie będziemy tu długo. [...]